Mój mąż pracuje za granicą dokładnie w Norwegii, dwa dni temu miał wypadek przy pracy i stracił palca u ręki
Wypadek w pracy za granicą
Witam!
Mój mąż pracuje za granicą dokładnie w Norwegii, dwa dni temu miał wypadek przy pracy i stracił palca u ręki
,pracuje legalnie i w związku z tym moje pytanie brzmi czy należy mu się odszkodowanie?
Mój mąż pracuje za granicą dokładnie w Norwegii, dwa dni temu miał wypadek przy pracy i stracił palca u ręki
Re: Wypadek w pracy za granicą
Witam,
Roszczenia jakich Państwo mogą dochodzić uzależnione są od zawartych dobrowolnych umów ubezpieczenia i zakresu ich ochrony. Ponadto należy się zorientować w jaki sposób ubezpieczony był mąż. Spotkałem się już z takimi przypadkami, że Polacy pracujący poza granicami kraju np. w Norwegii lub Szkocji zatrudniani są przez firmy Hiszpańskie, Niemieckie lub Angielskie i ubezpieczani są za zasadach kraju pochodzenia firmy, a nie kraju, w którym wykonują usługi. Wszystkie sprawy tego typu, jakie mieliśmy okazję prowadzić, były strasznie skomplikowane, bo nasi rodacy nie wiedzą kompletnie gdzie i jak są poubezpieczani. Co więcej, dochodzi bariera językowa poszkodowanego i pracodawca, który go i nas ignoruje i unika.
W przypadku wypadku przy pracy należy dopilnować przede wszystkim protokołu z wypadku i dokumentów z leczenia oraz ewentualnego dochodzenia prowadzonego przez odpowiednie jednostki w zależności od rozmiaru szkody i kraju wypadku. U nas są to pracodawca, BHP-owiec, a w poważnych wypadkach lub w przypadku wypadku śmiertelnego - prokurator.
Roszczenia jakich Państwo mogą dochodzić uzależnione są od zawartych dobrowolnych umów ubezpieczenia i zakresu ich ochrony. Ponadto należy się zorientować w jaki sposób ubezpieczony był mąż. Spotkałem się już z takimi przypadkami, że Polacy pracujący poza granicami kraju np. w Norwegii lub Szkocji zatrudniani są przez firmy Hiszpańskie, Niemieckie lub Angielskie i ubezpieczani są za zasadach kraju pochodzenia firmy, a nie kraju, w którym wykonują usługi. Wszystkie sprawy tego typu, jakie mieliśmy okazję prowadzić, były strasznie skomplikowane, bo nasi rodacy nie wiedzą kompletnie gdzie i jak są poubezpieczani. Co więcej, dochodzi bariera językowa poszkodowanego i pracodawca, który go i nas ignoruje i unika.
W przypadku wypadku przy pracy należy dopilnować przede wszystkim protokołu z wypadku i dokumentów z leczenia oraz ewentualnego dochodzenia prowadzonego przez odpowiednie jednostki w zależności od rozmiaru szkody i kraju wypadku. U nas są to pracodawca, BHP-owiec, a w poważnych wypadkach lub w przypadku wypadku śmiertelnego - prokurator.
